środa, kwietnia 14, 2004
Pojutrze sejmik sędziowski. Wypada się stawić. Jak nie pójdę, to tak, jakbym zrezygnował z nawet symbolicznej pracy. A to nie jest mi na rękę, nie chcę całkiem wypaść na aut. Obawiam się jednak, by nie doszło do przepychanek, pyskówek, prania brudów,... Kiedy przed laty wchodziłem w to środowisko, było jakby inaczej, jakby o coś innego chodziło. A może tylko tak mi się wydawało? Może za mało widziałem? A, co będę na zapas się martwił, poczekam do piątku, zobaczę.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz