niedziela, kwietnia 04, 2004
Podczas dzisiejszych zawodów na Grabiszynku dowiedziałem się nieco o przebiegu ostatniego zjazdu sprawozdawczo - wyborczego DZBnO. I z całą pewnością muszę stwierdzić, iż cieszę się, że mnie tam nie było. Znam Michała od 20 lat, Grzegorza i Zdzicha niewiele krócej. Wszystkich ich lubię, cenię i szanuję. Dlatego bardzo jest dla mnie przykre, gdy skaczą sobie do oczu. Gdyby chociaż było o co. Najgorsze, że dzieje się to ze szkodą dla tych, dla których Związek przed laty powstawał i na rzecz których od wielu, wielu lat moi Koledzy pracują. Usłyszał to ode mnie Michał właśnie. Pozostałym nie mogłem powiedzeć, bo się z nimi nie widziałem. Kiedyś, przy okazji, nie omieszkam tego zrobić.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz