Po trzydziestu latach zajrzałem w miejsce, gdzie za czasów sportowych bywałem często.
Przywitał mnie łabędź.
No i nadchodzi czas pożegnania się z brodą. Takiej dużej jeszcze nigdy nie nosiłem.
"Rambo, go home" - hasło olimpijskie. Taki już mamy znak naszych czasów.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz