Jestem w domu,leżę w ciszy, za oknem szum, rozmowy, turkotanie kół wozów, zgrzytanie łopat o kamienie, łomot spadającej ziemi.
A później trawa, sadzonki topoli, sąsiad, piłka, Ducek. Uczę się kiwać.
Trawa jest szara, bo zdjęcie czarno-białe.
Znowu jestem w domu ale dom jest inny. Za oknem zielono, świerk. Ja go posadziłem przed laty.
Po korze wędruje dzięcioł - gąsienica. Szu, szu, szu. To nie ja się bawię z sąsiadem. Bawię się z kimś innym.
Nie ma już świerka, nie ma kogoś.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz