poniedziałek, czerwca 21, 2021

Gorąco.

 Ten weekend przesiedziałem w domu. Miałem ochotę dokądś wyjść ale nie chciałem się przy tym zabijać. Za gorąco. Może w przyszły weekend będzie przyjaźniej.

Pierwszy raz zrezygnowałem z wycieczki z powodu upału w 2018 r. To była trasa do Jerzmanowa i Jarnołtowa. Wyszedłem z domu, dojechałem autobusem do Nowego Dworu i... wróciłem do domu, też autobusem. Okazało się później, że wytrwał częściowo Lech. Był w Jerzmanowie i doszedł do karczmy "Rzym", gdzie poczekał z częścią grupy na tych, którzy wybrali się na ścieżkę przyrodniczą w stronę Ratynia. Ściągnąłem sobie wtedy opis tej ścieżki i zaproponowałem, że kiedyś przejdziemy się nią we dwóch. I już się nie przejdziemy, tak samo, jak nie odbędziemy innych zaplanowanych wycieczek.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz