Jakieś ferie podobno się zbliżają. Z tej okazji Kasia leci do Oli (ksywa 180 euro) czyli zostanę sam przez co najmniej tydzień, bo i Dominik wyjedzie. Muszę coś dla siebie wymyślić, by nie przespać całego tego czasu. Choć, jeśli pogoda się popsuje, zachowam się w sposób typowy dla borsuków.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz