środa, stycznia 04, 2012

Dookoła.

Zaskakujące jest, że codziennie przechodzimy obok rozmaitych obiektów nie zauważając ich nawet wtedy, gdy wyróżniają się, na przykład urodą czy też wielkością. Trzeba dopiero, by ktoś zwrócił na nie naszą uwagę, byśmy przynajmniej przez jakiś czas zaczęli je widzieć.
Ostatnio złapałem się na tym oglądając zdjęcia nieistniejącej już hali targowej przy ul. Zielińskiego. Na przykład takie. Pamiętam ten budynek z lat sześćdziesiątych, gdy zdarzało mi się przyjeżdżać Do Wrocławia pociągiem. Z nasypu kolejowego był doskonale widoczny. Robił wrażenie. I ciekawe, że nie pamiętam go z późniejszych czasów a przecież przez prawie rok mieszkałem bardzo blisko niego, przez kolejne dwa z okładem lata bardzo często przejeżdżałem obok tramwajem. Jakby go już nie było. Do niedawna byłem przekonany, że rozebrano go pod koniec lat sześćdziesiątych (co tłumaczyłoby mają niepamięć) a nie w 1973 roku. Nie mogę się nadziwić.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz