Skończył się dla mnie w niedzielę sezon siatkarski. Teraz trzeba czekać do września. Właśnie dzisiaj przyszły moje bilety na ME.
Ostatnio zintensyfikowała się moja korespondencja z Andrzejem. Od czasu, gdy dostał komórkę, chętnie pisuje smsy. Ja mu oczywiście odpisuję a czasem sam inicjuję wymianę wiadomości. Już całkiem zaniechamy korzystania z usług pocztowych w korespondencji między nami. Gdyby tak jeszcze zechciał kupić sobie komputer i korzystać z internetu. Chyba uważa, że jest na to za stary, że się nie nauczy. I zapewne obawia się, że uczyć go będzie Klaudyna, przecież dużo od niego młodsza. Ot, takie dziwactwo. A mój znajomy z Jawora jest w wieku zbliżonym do mojego ojca i z internetu korzysta sprawnie i chętnie.
Kiedy tak patrzę na moje krótkie i niezbyt częste wpisy, to dochodzę do wniosku, że całkiem wystarczyłby mi Twitter.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz