Dzisiaj Dominik pierwszy raz w życiu był na meczu siatkówki. I na jakimkolwiek meczu w ogóle. Dokładniej był na jego części, w sumie około półtora seta. Przywieźli go i zabrali rodzice. Na samą grę patrzył przez chwilę, później z zapałem zwiedzał halę zaglądając we wszystkie dostępne dla niego kątki. A później chciał już sobie pójść, chyba było dla niego za głośno. Za jakiś czas może spróbujemy ponownie. Na razie jest jeszcze za mały, by dłużej niż przez kilka minut skupić się tylko na obserwacji. Sam chce działać i chce, by to jemu poświęcano uwagę.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz