Pisałem wczoraj o desperatach a raczej desperatkach opalających się na ruchliwym placu. Dziś zobaczyłem dwie dziewczyny ułożone nad Ślezą tuż przy Moście Oporowskim. Po moście jadą setki pojazdów na godzinę a w górę i w dół rzeki są hektary ładnej, czystej i wolnej od ludzi i hałasu trawki. I co sądzić o postępowaniu tych pań? To już nie desperacja lecz chyba dewiacja jakaś.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz