Pojechałem dziś rowerem zobaczyć nowy wiadukt na Klecińskiej. Dzięki niemu i zrobionym przy tej okazji ścieżkom rowerowym można całkiem sympatycznie jeżdzić od tzw. Wielkiej Wyspy po Osobowice, a może nawet nieco dalej. Co prawda zjazd z wiaduktu w stronę Grabiszyńskiej jest nieco stromy i na mokro może być ślisko, myślę jednak, że większy problem będą mieć zjeżdżający w tę stronę kierowcy samochodów, szczególnie ciężarowych. A może jednak nie.
Po południu całym stadem pojechaliśmy do zoo z Dominikiem. To była już jego druga tam bytność. Z zainteresowaniem przyglądał się tygrysom i małpom. Wszystko, co pływa, to dla niego "brrrrum", ryba, foka, krokodyl,... Tak samo mówi na samochody i też tak określa czynność jeżdżenia. Ciekawe. Poza tym z zapałem pomagał pchać lub ciągnąć wózek. Bardzo z niego pomocny mały człowieczek.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz