poniedziałek, września 11, 2006

Oj, leci, leci...

Jak zawsze, podczas spaceru z Dominikiem, kiedy on śpi, mam czas pomyśleć o tym i owym. Dzisiaj wspominałem wczorajsze zawody i (przyznam, że z pewnym zdziwieniem) zauważyłem, że należę do odchodzącego pokolenia. Z osób starszych ode mnie lub będących mniej więcej w moim wieku znaczną aktywność zachowuje jeszcze tylko Sławek. Reszta albo całkiem znika albo poajwia się tylko raz, dwa w roku. Natomiast teraz poważną, aktywną starszyzną są ci, którzy jeszcze w moich myślach są prawie dziećmi, bo z ich dziecięcych czasów ich pamiętam.
Rozmawałem z p. Wandą O., mamą Basi I. Basia właśnie przechodzi na emeryturę. Ależ ten czas leci!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz