
Tak się złożyło, że nie pojechałem na zawody do Lądka lecz zostałem we Wrocławiu. Co prawda nieco ponad 2 tygodnie temu rozmawiałem krótko telefonicznie z Piotrkiem (byłem wtedy u Andrzeja) ale od tego czasu nie mieliśmy żadnego kontaktu ze sobą. Brak informacji logistycznych - gdzie, o której godzinie mam się zjawić oraz z kim mam jechać albo kto ze mną ma jechać - uznałem za znak, że nie jestem niezbędny. Zapewne po wypłatach w Twardogórze znalazło się wielu chętnych na Lądek i rezerwista może zostać w domu.
Wobec tego spaceruję z Dominikiem. Dzisiaj, mimo bardzo wysokiej temperatury, na trasie Muchobór Wielki - Żerniki - Kuźniki - Nowy Dwór - Muchobór Wielki. Oczywiście mój partner przez przeszło połowę spaceru spał. Później, gdy już się obudził bardzo interesował się trawkami i mijanymi krzewami. Wreszcie może przynajmniej niektórych z nich dotknąć. Byłem ciekaw, czy nie zechce spróbować smaku, nie zechciał tym razem.
Wobec tego spaceruję z Dominikiem. Dzisiaj, mimo bardzo wysokiej temperatury, na trasie Muchobór Wielki - Żerniki - Kuźniki - Nowy Dwór - Muchobór Wielki. Oczywiście mój partner przez przeszło połowę spaceru spał. Później, gdy już się obudził bardzo interesował się trawkami i mijanymi krzewami. Wreszcie może przynajmniej niektórych z nich dotknąć. Byłem ciekaw, czy nie zechce spróbować smaku, nie zechciał tym razem.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz