piątek, czerwca 09, 2006

Czasu, czasu...

Wczoraj pewna starsza niewiasta powiedziała mi, że gdy przeszła na emeryturę, zaczęło jej brakować czasu. Coś w tym jest. Też czasami mam takie odczucie. Na przykład teraz: zawody, dzień przerwy, Jarosław i zaraz po powrocie dwie kontrole. A może po prostu będąc na emeryturze traci się umiejętność organizowania sobie czasu?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz