sobota, lutego 25, 2006

Siatkarski tydzień.

W tym tygodniu też były dwa mecze. Obydwa w Środzie Śląskiej. Prawdę mówiąc, żadna to dla mnie uciążliwość. Nawet byłem zadowolony, bo połączyłem dwie, ba, trzy przyjemności. Obejrzałem mecze, byłem w mieście, które lubię i spotkałem p. Sławka. Mogłem chwilkę sobie z nim pogadać. Zawsze to przyjemnie powspominać miłe minione czasy w rozmowie z osobą lubianą i cenioną przez siebie.
Teraz mam dwa tygodnie posuchy, aż do 11 marca. A tego 11 do wyboru, bo znowu dwa mecze, tylko chyba w tym samym mniej więcej czasie. Co tu wybrać, chyba pójdę na występ drużyny drugoligowej. Fajnie grają, a mecz ma większą stawkę i wynik jest mniej wiadomy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz