wtorek, września 06, 2005

Do roboty!

Wziąłem się do zaplanowanej roboty - zgrywania zdjęć. Zacząłem od żółtego szlaku, bo to zamknięta całość. Niestety, chwilami zawodzi mnie pamięć do imion i nazwisk, oczywiście. Na szczęście zawsze mogę spróbować skorzystać z uprzejmości Wojtka. Jest młodszy i ciągle tkwi w tamtym środowisku, a ja wyszedłem z niego przed jedenastu laty.
Zjazd w Świdnicy coraz bliżej. Popatrzyłem wczoraj na listę zgłoszonych. Trochę osób przybyło, w tym znajomych. Zgłosiła się też Gosia, bez męża. Dlaczego bez? Czyżby coś złego?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz