niedziela, lipca 10, 2005

Telefon.

Dzisiaj z Londynu zadzwoniła Aneta. Jeśli nie przesadziła, to trudny charakter uratować ją mógł przed nieszczęściem. Ścięła się z szefową i nie poszła do pracy, została w domu i skutki zamachu ją ominęły.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz