środa, lutego 23, 2005

A to się zdziwiłem wczoraj!!!

Miałem wczoraj dzień zdziwień. Najpierw, gdy przeczytałem mail, w którym zwracano się do mnie co prawda mile ale w sposób nie bardzo uprawniony. Od razu wyobraziłem sobie, jak by to było, gdybym będąc studentem pierwszego roku zwrócił się np. do doc. Ł. "Pani Halino". Oj, byłoby pewnie zabawnie. Później zadziwiło mnie bardzo, gdy zobaczyłem sfałszowany dokument, w którym dwukrotnie użyto nazwy osobowej tej samej osoby: raz, prawidłowo w nagłówku, i drugi raz ze zmienionym błędnie imieniem w jak najbardziej fałszywym podpisie. Oj, popisał się ktoś zdolnościami umysłowymi.
Skończyłem pracę nad "Słownikiem...". Teraz trzeba coś nowego wymyślić. A może przyłączyć się do zaczętego dzieła?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz