No to weszliśmy w kolejny rok. Ten poprzedni niezły był. Przede wszystkim na emeryturę przeszedłem (poznałem smak wolności!). Ale znalazłem sobie zajęcie, które nie pozwala mi całkiem się rozleniwić. A w ogóle ostatnio coraz więcej terminów mi się zajmuje. Prawie tak, jakbym był w pełni czynny zawodowo. A to studniówka - teraz już z całą pewnością ostatnia. A to szkolenie egzaminatorów. Bądź co bądź wreszcie ta nowa matura ma być. A to inne sprawy. Wyszło wreszcie na to, że nie będę mógł pojechać do Jarosławia w ferie Klaudyny, bo w tym czasie wypada mi najwięcej zajęć. Mam nadzieję odrobić nieco później.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz