Tym razem we wrześniu przez kilka dni gościliśmy Dominika. Było miło i myślę, że pożytecznie. Widział się też z ojcem i siostrą. Mam nieustającą nadzieję, że znów się zobaczymy, w święta zimowego przesilenia. A na dzisiaj główne jego zadanie to dobrze zainstalować się na studiach.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz