Ostatnio mamy piękną, wiosenną pogodę. Mimo wrodzonego i pielęgnowanego lenistwa staram się to wykorzystać i pojawiam się to tu, to tam. Z reguły wychodzę z domu bez szczególnego planu, idę na przystanek a ciąg dalszy zależy już od numeru linii autobusu, który pojawi się jako pierwszy. Czasem zamiast autobusu jest w tej roli tramwaj.
Odpuszczam sobie podpisy, bo nie one tu są najważniejsze.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz