Zbliża się koniec sezonu wyjazdowo - dreptaniowego. Może jeszcze kilka ładnych dni uda się znaleźć ale szans za wiele nie ma. Za to końcówkę mam intensywną.
Przedwczoraj jazda do Żarowa:
Wczoraj wieczorne zwiedzanie cmentarza i rzut oka na jego okolicę:Dzisiaj ostatnie w tym roku dreptanie z Renatą:
Teraz czeka mnie chowanie się pod dachami muzeów, kin, galerii,...



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz