wtorek, września 24, 2019

Dwie panienki.

Wracałem tramwajem do domu. Jechałem w drugim wozie Protrama. Na jednym z przystanków wsiadły dwie młodziutkie dzieczyny i usiadły na szafkach na przednim pomoście. Przodem do siebie. Obydwie ze smartfonami w dłoniach, oczywiście.
Jedna niemal bez przerwy mówiła. Nachylona nieco, patrzyła cały czas na swój smartfon i mówiła w jego kierunku, jakby prowadziła z kimś videorozmowę. Droga siedziała wyprostowana, nie zwracała uwagi na swój sprzęt, patrzyła raz w lewo, raz w prawo ale ani na moment nie spojrzała na koleżankę. A jednak po jej nielicznych, krótkich bąknięciach domyśliłem się, że to była rozmowa jej i tej pierwszej. Zupełny brak kontaktu wzrokowego. Niesamowita scenka. Żałowałem, że nie miałem małej kamerki, by skrycie to nagrać. Większym aparatem byłoby nagrywanie ryzykowne, bo zostałoby zauważone i cały urok by prysł.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz