Przez kilka lat chodziłem na mecze siatkówki "Gwardii" do hali na ul. Krupniczej czyli do Nowej Giełdy. Tak się złożyło, że po pewnym czasie zrezygnowałem z tego zwyczaju. Jednak ciągle z sentymentem spoglądam w tamtą stronę. I tu, nagle, na początku roku, informacja, że klub musi opuścić halę. Bardzo przykre.
Niedawno napisałem coś na temat smutnych zdjęć. Nie wyszło, pierwsze zdjęcia w tym roku też są smutne.



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz