niedziela, listopada 05, 2017

Ubywanie.

Początek listopada skłania do przeprowadzenia remanentów. No to o miejscach, które się wspomina.
1. Jarosław. Cztery miejsca. Obecnie w jednym mieszka Andrzej a w drugim Jacek. Jak długo jeszcze? Jakieś kilka, może kilkanaście lat i koniec. Zostanie tylko ślad w postaci dwóch grobowców na Nowym Cmentarzu. W pozostałych dwu miejscach są od dawna tylko obcy ludzie.
2. Żarów. Dwa miejsca. Nikogo z rodziny dawno tam już nie ma. Został tylko jeden stary grób na cmentarzu. Nie wiadoma, na jak długo.
3. Świdnica. Dwa - trzy miejsca. Już dawno nikogo z rodziny tam nie ma. Żadnych śladów.
4. Częstochowa. Nawet nie ma co liczyć. W domu od dawna obcy, śladów żadnych.
5. Puszczykówko. W domu mieszka wdowa po szwagrze ze swoją mamą. Jak długo i co później?
6. Skrzydłowice. Dwa puste domy. Nikogo z rodziny tam już nie ma. A taki był ruch i gwar.
7. Główczyce. Podobnie, dwa puste domy i nikogo z bliskich. A gwar kiedyś był jeszcze większy.
8. Pawonków. Czworo już niemłodych ludzi. Jeszcze jakieś dwadzieścia lat i koniec, pustka będzie.
9. Gosławice. Od dawna nie ma nikogo.
10. Wrocław. Zostało nas dwoje na jakieś dziesięć, może piętnaście lat. A później już tylko grobowiec na cmentarzu przy  Bardzkiej.
I tak by to wyglądało.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz