czwartek, kwietnia 06, 2017

Przejażdżka.

Wczoraj przejechałem się do Żarowa i Świdnicy. W Żarowie chciałem obejrzeć dwie - trzy nowe wystawy. Zobaczyłem cztery, no trzy i pół, bo jedna została nieco zmniejszona na rzecz wystawionych jajek.
Przy okazji zaszedłem do biblioteki i kupiłem sobie książkę.
Kiedy ją przeglądałem, nasunęła mi się myśl, że dzięki temu, że wojna oszczędziła Żarów, wiele miejsc bardzo długo a niektóre nawet do teraz zachowały swoje pierwotne funkcje. Właściwie poważniejsze zmiany następowały dopiero poczynając od lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku a ze szczególniejszym nasileniem od lat dziewięćdziesiątych. To aż niesamowite zwłaszcza, gdy porównam z tempem zmian w moim obecnym otoczeniu. Takiej stabilizacji coraz bardziej mi brakuje.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz