wtorek, maja 12, 2015

Puściej.

W okolicy robi się coraz bardziej pusto. Znowu zmniejszyła się liczba sąsiadów. Starsi, a czasem i ci w średnim wieku, umierają. Zwykła kolej rzeczy. Młodsi powyjeżdżali, zostali nieliczni. Najmłodszych brakuje. Tylko jeden Adaśku na połowie ulicy. Całkiem inaczej było pokolenie temu. Wtedy dzieci było sporo, bawiły się w ogrodach, na ulicy. Teraz pojawiają się, gdy zostaną przywiezione, by odwiedziły dziadków. Domy w okolicy albo są puste albo mało zasiedlone. I to przez osoby w zaawansowanym wieku. Nawet gazet nie ma kto kupować. Z trzech kiosków dwa zniknęły, został jeden prowadzony bardziej jako rodzaj hobby niż dla zarobku. Kiedyś była księgarnia, teraz nie ma. Jedynie spożywczaków przybyło.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz