czwartek, lutego 21, 2013

Czwóreczka?

No, proszę. Był wniosek o areszt i co z tego zostało? Chyba sąd dał prztyczka prokuratorowi. A może cała sprawa ma drugie dno, jak twierdzi Piotruś? Wcale nie jest to tak mało prawdopodobne, bo rzecz nieco kojarzy się z pewnymi zdarzeniami z lat minionych, kiedy to rozmaite panie oskarżały polityków o niecne sprawki. Czyżby czkawka IV RP tylko w innym wykonaniu?
Tak, czy siak, ufam, że moi byli uczniowie mogą się mylić ale nie mogą być podli.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz