niedziela, stycznia 27, 2013

Czystka.

Przez lata nagromadziło się rozmaitych, mniej lub bardziej potrzebnych adresów. Częściej jednak mniej. Napęczniały archiwa korespondencji. Tworzyłem je, bo czasem były przydatne. Jednak niektóre już zapewne nie będą. Dlatego postanowiłem przeprowadzić sporą czystkę. Usuwam wszystkie stare listy, do których już nie będzie potrzeby wracać. Usuwam też nieużywane od dawna adresy, zwłaszcza, że zapewne część z nich jest już nieaktualna. Podobnie trzeba będzie kiedyś zrobić z numerami telefonów. A wreszcie zrobię przegląd listy znajomych na nk i wytnę wszystkich, którzy występują pod nickami z niczym mi się niekojarzącymi.
Dominik wypoczywa na feriach w Libercu. Zaczął te ferie o kilka dni wcześniej, bo podłapał anginę, ale teraz już (chyba) wszystko jest w porządku. Ostatni raz był w szkole na zabawie. Wystąpił w stroju pająka ptasznika, który sam sobie zaprojektował a Kasia i Asia uszyły. Jest świetny. Nie widziałem Dominika w tym ubranku w naturze, tylko na zdjęciach robionych przez Kasię, ale robią one wrażenie. Sam ubiór widziałem niewypełniony.
Pogoda przemienna: raz zima, raz wiosna. Dzisiaj właśnie zima się kończy, od jutra na chyba tydzień ma być wiosna. Trochę śniegu spadło, nawet dobrze, bo polubiłem ostatnimi laty odgarnianie. To okazja do kultywowania życia towarzyskiego z sąsiadami. Przypomina to sytuację, jaką mieliśmy około dwadzieścia lat temu, gdy nie mieliśmy wody. Spotykaliśmy się wtedy na sąsiedniej ulicy przy jedynym w okolicy ujęciu. Ilu to ja wtedy ludzi poznałem, którzy mimo tego, że mieszkają tuż obok, byli mi całkiem nieznani.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz