No to miał Dominik pecha, bo przerwa świąteczna się zaczęła, a on się pochorował. Może mu się uda i szybko wyzdrowieje, bo inaczej mogę podejrzewać, że ma zadatki na nauczyciela. Na razie ma gorączkę, boli go gardło, nic nie je, za to sporo śpi, najchętniej, jak widać, na mnie. Wreszcie i mnie uśpił, a Kasia skorzystała z okazji i to zdjęła. I jak tu myśleć o wyjeździe np. do Oli?
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz