Był Dominik pierwszy raz w życiu w przedszkolu. Zaglądnąłem tam. Powiedział: "A, dziadek" i dalej bawił się zawzięcie. Oczywiście wszystko pod Magdy okiem. Podobno tak mu się spodobało, że nie chciał wychodzić, gdy nadszedł na to czas. I tego się spodziewaliśmy.
Myślałem, że jutro też będzie terminował ale okazuje się, że nie. A więc następny raz dopiero w drugim tygodniu września i to już chyba w pełnym wymiarze i na stałe.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz