niedziela, września 02, 2007

Na meczu byłem.

Wczoraj pierwszy raz w życiu byłem na meczu piłki nożnej kobiet. Jak ma się w mieście najlepszą w kraju drużynę, to nawet wypada ją zobaczyć. Trochę się obawiałem, że się wynudzę. A to w związku z moimi doświadczeniami sprzed lat. Ostatni raz na meczu dorosłej drużyny byłem przeszło 30 lat temu, w czasach świetności Śląska, który występował w Pucharze UEFA grając z jakąś drużyną z Irlandii. Namówił mnie Wojtek M. Wynudziłem się potwornie i obiecałem sobie nigdy nie chodzić na takie imprezy. Stąd też i moje obawy.
Jednak nie żałuję, było fajnie. Wynik 8:0 dla gospodyń już dowodzi, że na boisku sporo się działo i nie można było się nudzić.Jednak wolę siatkówkę, co nie znaczy, że od czasu do czasu, w sprzyjających okolicznościach nie wybiorę się znowu na żeńską piłkę nożną. Za męską dziękuję.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz