poniedziałek, kwietnia 02, 2007

Świdnica


Wczoraj byłem z Pradziadkiem w Świdnicy na meczu. Piewszy raz w życiu był na spotkaniu siatkówki kobiet. Spodobało mu się i być może za dwa tygodnie (już niecałe) znowu się wybierze. Po drodze podjechaliśmy do Srającego Chłopka. Już dawno się tam wybierałem ale to trochę daleko i mógłbym później mieć kłopot z powrotem do domu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz