Zmarł Jan Kociniak. Lubiłem go bardzo. Pamiętam go jeszcze jako połowę "Wielokropka".
Dzisiaj odpaliłem mój mały czołg, pojechałem zrobić długo odkładane zakupy i przy okazji zrobiłem sobie mały objazd okolicy. Pierwszy raz od bardzo dawna odczułem przyjemność z jazdy samochodem. Fakt, że ostanio jeżdżę nieczęsto. Jednak te jazdy są mi całkowicie obojętne. Dopiero przejażdżka pomnika przyrody zabytkiem techniki daje wielką satysfakcję.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz