środa, marca 30, 2005

Nowe numery.

Że też ci młodzi ludzie muszą tak często zmieniać numery telefonów. Dopiero zmieniałem z komunikatorach i bramkach numer Klaudyny (czego się nie robi dla kochanej bratanicy?), a tu trzeba przepisywać na nowo numer Eli (czegóż się nie robi dla kochanej Elci?).
Wszystko wskazuje na to, że we wtorek wyruszę na "Daleki Wschód". I dla odmiany pojadę przez Kluczbork. Zawsze to jakaś odmiana.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz