Oj, długa przerwa była. Ale też wszedłem w spokojny rytm zajęć: Pawilon Czterech Kopuł, Muzeum Architektury, CAL na Kruczej, Muzeum Miejskie, Dolnośląska Biblioteka Publiczna wypełniały mi czas. Od czasu do czasu jakiś krótki wyskok w tę czy inną stronę Wrocławia, by zobaczyć, co się zmienia albo uzupełnić zbiór zdjęć. Ni i święta po drodze były. Dzisiaj podjechałem na Cmentarz Osobowicki, by odwiedzić dawnego sąsiada.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz