Skończyła się dla mnie pewna epoka. Z końcem roku zlikwidowana została trafika. Istniała od 1991 r. Najpierw korzystałem z niej od przypadku do przypadku, bo jeszcze pracowałem i zakupy robiłem w centrum miasta. Od 1996 r. kupowałem już w niej regularnie, co tydzień. Gazety, "Świat Wiedzy", baterie, w pewnym okresie książeczki o dinozaurach dla Dominika i sprzedawane z nimi figurki.
Wielką zaletą tego sklepiku było to, że zawsze można było liczyć na chwilę miłej rozmowy z właścicielem lub jego żoną. Niestety, to się skończyło. Wiem, że kiedyś ta chwila musiała nadejść ale mimo tego szkoda.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz