Wczoraj zmarł Lucjan Trela, niegdyś świetny, dzielny i bardzo lubiany bokser. Szkoda, mógł jeszcze pożyć, bo stary bardzo nie był. Ot, ubywa ludzi, których się wspomina. Takie zdarzenia przypominają, że i na mnie kolej się zbliża.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz