piątek, listopada 30, 2018

Archiwizacja

W tym roku lato było bardzo ciepłe i jasne. Dlatego nie chciało mi się siedzieć dłużej przy komputerze i powstały zaległości. Zdjęcia od początku czerwca aż do wczoraj nie były w pełni zarchiwizowane. Zabrałem się do roboty dopiero w tym tygodniu. Dwa dni mi zajęła ale w końcu wyszedłem na prostą. Przy tych czynnościach przejrzałem wszystkie zdjęcia. Przy niektórych zrobiło mi się smutno. Na przykład przy tym:
W międzyczasie odszedł Edek. Lubiłem go. Jedyne, co mogę zrobić w przyszłości, to działać bardziej na bieżąco. Wtedy nie będzie konieczności wracania do przyszłości pamięcią.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz